martes, 31 de enero de 2017

"" "... I dali 10 i 11 .. 12 i 1 .." "!!!

"" "... I dali 10 i 11 .. 12 i 1 .." "!!!

¡¡¡ "" ... I dali 10 i 11 .. 12 .. "i 1" !!!
.... Podczas gdy inni melancholijna ... pamiętając wielki mistrz Sabina ... śpiew ...
"I dano mu 10 i 11 ... 12 i jeden ... 2 i 3 ..." "wzdłuż plaży ...
ale dzikie fale ... go nie przyniósł więcej niż wody morskiej do brzegu, gdzie oczekiwano.

Przeszedł przez cały dzień i całą noc, patrząc na jej śnie Sandcastle ...
a może .... minimalne cząstki piasku ... w jego wsparcie ręce ...
Ona pamięta "... i dał mu 12 i jeden ... 2 i 3" na tej plaży.

Czasami myślał, że widział .... na krystalicznej białej piany słone, ale ... ...
jechał czarnym koniem ... może złamać harem kalifa ...
więcej Sabina przypomniała mu "... i dał 10 i 11 ... 12 i jeden ... 2 i 3 ..."

"To czekał i czekał długie godziny z otwartymi rękami i przeciągnął się fale ... !!!
ale wzburzone fale morskie .... tylko go przyniósł ... a szalejące fale, woda tylko przyniósł ...
"I dano mu 10 i 11 ... 12 i jeden ... 3 ... 2 orazintensywność" na zimnej plaży.

Chcesz zobaczyć jej sandcastle świeci majestatycznie nad brzegiem gdzie to było ...?
¡¡¡Gdyby to było trochę stare chaty ... mimo, że Poeta był zadowolony !!!
podczas gdy inni skandowali "... Jeden ... 12 i 2 i 3 ...", ale piaski, nie dotarł

Księżyc, zmęczony płacąc jej jasnego światła ... tak, że w poszukiwaniach znalazł je,
Już miałem iść spać ... na jej białej i wydłużonym łóżku, że oczekiwany
"... I dano mu 10 i 11 ... 12 i .... 2 i 3 ... w godzinach porannych ...

Ale twoje ręce ... emblandecidas fal, że tylko go wniesionych .... piany i wody ...
bez piasku, gdy pogłaskał pierś ... na plaży skompilować, a Sabina śpiewał
"... I dano mu 10 i 11 .... 12 i jeden .... 2 i 3 ... i śpi o zmierzchu ...."


¡¡¡""... y le dieron las 10 y las 11 .. las 12 y la 1 ..""!!!


¡¡¡""... y le dieron las 10 y las 11 .. las 12 y la 1 ..""!!!

...., mientras otros melancólicos... recordando al gran Maestro Sabina ... entonaban ...
" y le dieron las 10 y las 11, ... las 12 y la una ... las 2 y las 3 ..."" por la playa ...
pero las bravas olas ... no le traían más que agua de mar a la orilla donde él esperaba.

Caminó todo el día y toda la noche buscando su sueño de  Castillos de Arena ...
o quizás.... las mínimas partículas que de las arenas ... en sus manos se apoyaran...
mientras recordaba "... y le dieron las 12 y la una ... las 2 y las 3 " en aquella playa.

Aveces creía ver .... que sobre la espuma blanca salitrosa pero cristalina ... ...
cabalgaba una yegua morena ... posiblemente escapada del harén del Califa ...
más Sabina le recordaba " ... y le dieron las 10 y las 11... las 12 y la una ... las 2 y las 3..."

¡¡¡ Esperó y esperó horas eternas con las manos abiertas y sobre las olas estiradas ...!!!
pero el bravo mar.... solo le traía olas ... y las embravecidas olas, solo traían ... agua
" y le dieron las 10 y las 11 ... las 12 y la una ... las 2 ylas 3 ..." en aquella fría playa.

¿ Volvería a ver su Castillo de Arena brillando majestuoso en la orilla en donde estaba...?
¡¡¡  que si solo fuera una pequeña y vieja choza ...también con eso, el Poeta se conformaba!!!
mientras los otros cantaban " ...las 12 y la una ... las 2 y las 3 ..." pero las arenas, no llegaban

La luna, cansada de prestarle su claro de Luz ... para que en su búsqueda las encontrara,
estaba apunto de marcharse a dormir ... sobre su blanca y alargada cama que le esperaba
"... y le dieron las 10 y las 11 ... las 12 y la una .... las 2 y las 3 ... de la mañana ...

¡¡¡ Pero sus manos ... emblandecidas de las olas que solo le traían .... espuma y agua ...,
sin arena que como acariciado pecho ... ella en la playa le entregara, mientras Sabina cantaba
" ... y le dieron las 10 y las 11 .... las 12 y la una ....las 2 y las 3... y dormidos al anochecer ...."

No hay comentarios:

Publicar un comentario