lunes, 21 de abril de 2014

"Mój plecak pełen pocałunki i uśmiechy" "



"Mój plecak pełen pocałunki i uśmiechy" "

Jak chmury przeszły i woda zeszła z gór, 
jak ten dmuchanie wiatru i słońca było ukryte, 
myślę, że nadchodzi mój czas .... mój długi spacer zadzwonił do mnie 
, a ja przygotowuję plecak w podróży ... prawo życia, że wszystkie roszczenia. Nie każdy ma szczęście spokojnie przygotować swoje pożegnanie i miłość ... i weź mnie, nie kocha mnie, czego nauczył się kochać, pójdę bez oglądania się wstecz bo z powrotem moje samotne życie jest nie to, co śniło mi się i chciał ... ale taki, który przekroczył moje życie. 'll nawet pamięć, gdy wiatr zabiera mnie i mój dom nie będzie pusta, pewnego dnia, że bardziej ... brzmiały moje słowa .... słowa nie usłyszałem dziś i wiem, jak wiele stracił w moich samotności ciszy martwe , a później będzie zgadzam, ... łzy zalały jej policzki. Więcej będę w drodze do białe chmury, gdzie słońce świeci , nie wiedząc, gdzie i kiedy dostaniesz będzie lub jeśli będzie to noc czy dzień, czy to, co uważam, że nowe zwyczaje w życiu wiecznym,które zapomnieć przeszłość i przypomnienia ... Nie kocham go, czy nie chce. kilka rzeczy żałuję, od tego narodził się na nowo nie będę ..! kilka rozczarowania i niepowodzenia wynikają z tej przeklętej czarownicy, czy to aby nie stać się mordercą dla moich wnuków. zabić ją ..., a nie pięćdziesiąt pięćdziesiąt ogniska śmierci, moja zemsta ... być zapisane. Ale wolę to w ten sposób ... moja skromna plecak podwieszane , nie oglądając się, pozostawiając je w ich życiu, że wszystkim, po prostu weź moje serce ... i piękne je ... biorę jej pocałunki, jej uśmiech i niewinne i kochający pieszczoty. oni są tymi, którzy będą za mną tęsknić, którzy się smucą ... dla mnie, na dzień, są one które wymawia moje imię i pamiętaj, formę życia i w nocy, kiedy sen ... zamknij zaspane twarze, chronić je przed marzeń dziadek i skleić je na zimne noce. zostawiaj mnie nie żałuję. czarownica .. co chciałem .... i zanim je boli ... że obciążenie mnie .... wszystko ich gniew, zawsze i wszędzie, w moim plecaku po prostu wziąć swoje pocałunki i uśmiechy i gdy są starsze czytać ... Jak dziadek chciał ...!.

" Mi mochila cargada de besos y sonrisas ""

Como las nubes que pasaron y el agua que bajó de las montañas,
como aquel viento del Norte que soplaba y la puesta del Sol que se ocultaba,
creo que va llegando mi tiempo .... mi largo caminar me llama
y debo preparar mi mochila para el viaje ... ley de vida que a todos reclama.

No todos tienen la suerte de preparar con calma y amor su despedida ...
y conmigo me llevaré los amores que no supieron amar lo que tenían,
me iré sin mirar para atrás, pues atrás queda mi solitaria vida
no la que soñé y deseé ... pero si aquella que se cruzó en mi vida.

No seré ni un recuerdo cuando el viento me lleve y mi casa no quedará vacía,
más ... algún día les sonaran mis palabras.... palabras que hoy, no oían
y sabrán cuanto han perdido en sus silencios de mis soledades sin vida
y más tarde me darán la razón, inundadas de lágrimas ... sus mejillas.

Más yo seguiré mi camino por las nubes blancas donde el Sol brilla
sin saber a donde llegaré ni cuando será  o si será de noche o será de día,
ni lo que allí me encontraré, nuevas costumbres en una eterna vida,
que del pasado me olvidaré ... ni un recuerdo de lo que no amé o no quería.

¡¡¡ De cuantas cosas me arrepiento que de volver a nacer no haría..!!!
cuantos desengaños y fracasos fruto de esta bruja maldita,
que si no fuera de quedar como asesino para mis nietos .... la mataría,
y ni con cincuenta muerte y cincuenta hogueras, de mi venganza...se salvaría.

Pero prefiero que sea así ... con mi humilde mochila colgada
sin volver la vista atrás, dejándoles seguir con sus vidas,
que de todos, solo mis bellos corazones llevo ... y de ellos ...,
llevo sus besos, sus sonrisas y sus inocentes  y amorosas caricias.

Son los que me extrañaran ... los que llorarán por mí, días y días,
son los que pronunciaran mi nombre y mi recuerdo, formará su vida
y por las noches, cuando el sueño cierre ... sus caritas dormidas,
el abuelo les protegerá de los sueños y les tapará en las noches frías.

No lamento el marcharme por mí ... la bruja era lo que quería ....
y antes que a ellos le haga daño ... que cargue sobre mí .... toda su ira,
vaya a donde vaya, en mi mochila solo llevaré sus besos y sus sonrisas
y cuando sean mayores leerán ...¡¡¡ cuanto el abuelo los quería...!!!.

No hay comentarios:

Publicar un comentario